- 2 i 1/4 szkl. mąki
- 1/2 szkl. cukru pudru
- 4 łyżeczki przyprawy do piernika
- 1 łyżeczka kakao
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1/4 szkl. miodu
- 1/4 kostki masła
- 2 jaja
Makę i cukier puder przesiewam do miski,
dodaję kakao i przyprawę do piernika.
Miód i masło wrzucam do garnuszka i powoli podgrzewam co chwile mieszając, aż stopnieją.
Gdy ostygną wlewam do sypkich składników, dodaję jajka. Sodę rozpuszczam w niewielkiej ilości ciepłej wody i dodaje do reszty składników.
Wszystko razem mieszam i zagniatam ciasto w jednolitą masę, aż będzie "odchodzić" od miski.
Gotowe ciasto przekładam mniejszej miski, przykrywam folią spożywczą i odstawiam minimum na 8 godzin do lodówki. Równie dobrze jak przygotujesz ciasto wieczorem i zostawisz je w chłodnym miejscu na całą noc.
Gdy ciasto jest dobrze wychłodzone dzielę je na mniejsze porcje, i wałkuję na stolnicy posypaną mąką na cienkie ciasto. Wycinam foremkami dowolne kształty ciasteczek.
Piękę w temp. 180*C przez około 15 minut (bez termoobiegu).
Ciastka wkładam do metalowych ozdobnych puszek i odstawiam je w ciemne i chłodne miejsce na minimum dwa tygodnie, aby skruszały, będa apetycznie chrupiace i rozpływające się w ustach,
a ten aromat.... ach!
a ten aromat.... ach!
Po prostu polecam!!
A dekorowanie zostawiam na dzień lub dwa przed świętam, aby lukier nie odpryskiwał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz